2019-10-05 BIELSKO – „MAŁY WIEDEŃ” opis spaceru cz. I

W deszczową sobotę 5 października udaliśmy się do Bielska, by pod przewodnictwem Pana Janusza Gańczarczyka zobaczyć i usłyszeć o historii  i współczesności Bielska, by przejść szlakiem dawnej architektury, poznać jej twórców i znaczące dla miasta postacie.

 

Rozpoczęliśmy od Dworca PKP wzniesionego w latach 1889 – 1990, wg projektu Karela Schulza  którego nazwa (oryginalnie w języku niemieckim brzmi:) „Królewsko – cesarska kolej północna arcyksięcia Ferdynanda”, a w hali głównej wspaniale odrestaurowane malowidła w stylu pompejańskim. Po czterech godzinach marszu zobaczyliśmy piękne budowle, niestety nie wszystkie odrestaurowane, z widocznym na elewacjach upływem czasu: poprzez ulice: 3 Maja, Adama Mickiewicza dotarliśmy do dawnego Placu Garncarskiego (dziś plac Chrobrego), skąd podziwialiśmy architekturę nie tylko Zamku Książąt Sułkowskich, wybudowanego w drugiej połowie XIX w. w stylu neoromańskim i eklektycznym ale także liczne kamienice i pałace. Ulicą Orkana dochodzimy do Rynku Starego Miasta i tu niespodzianka, prywatne muzeum poświęcone St. Wł. Reymontowi, prowadzone przez p. Modrzejewskiego, który ręcznie przepisuje dzieła naszego Noblisty, ponadto pięknie odnowione kamienice i słynny Bar Pierożek, miejsce naszego „popasu”.
 
W drodze na Bielski Syjon mijamy podstawę baszty i fragmenty murów obronnych, pieczołowicie odbudowanych i oznakowanych. Przed Ewangelickim Kościołem Zbawiciela jedyny w Polsce pomnik Marcina Lutra z 1900 roku, obok plebania z XVIII w., dalej gmachy: Szkoły i Seminarium Nauczycielskiego Męskiego z 1863 r. Szkoły Powszechnej i Wydziałowej Żeńskiej wybudowanej w latach 1896 – 97. Obecnie w obiektach tych mieści się m.in. Wyższa Szkoła Administracji.
 
Na Placu Kościelnym zwiedzamy  Kościół św. Mikołaja, Kościół Katedralny Diecezji Bielsko – Żywieckiej, – przebudowany i powiększony w latach 1909 – 1910. Na zewnętrznej ścianie prezbiterium widoczne epitafium węgierskiego rodu Sunneghów, który był właścicielem Bielska w XVII w. 
 
Ulicą Schodową wędrujemy na Plac Żwirki i Wigury, widzimy wybudowany w roku 1898 Budynek Poczty Głównej (identyczne w Lublanie i Krakowie) i budynek Teatru Polskiego -  budowla wiedeńskiego architekta Emila Förstera, ozdoby i rzeźby są dziełem J. Scheurerera z Białej. Fontanna przed Teatrem z roku 1895 jest darem barona von Schwartza. Do miasta doprowadzono wówczas wodociąg z Doliny Luizy (z Wapienicy).
 
Przy ulicy Przekop, gdzie dawniej płynęła woda z rzeki Białej do fosy pod zamkiem, znajdują się dawne fabryki: Wolfa, Büttnera, Bathelta. Tu także dawna brama główna do fabryki maszyn włókienniczych Gustava Joseph’ego, którą założył w 1851 roku (późniejsza BEFAMA, która istniała do roku 2000).
 
Przy ul. 1 Maja, dawniej Przekop mijamy wille i pałace Batheltów, Steffanów, 6 – piętrową tkalnię Wolfa, budynek „Bielskiej Wełny” BUKO z 1922 roku, a w pobliżu Teatru budynki mieszczące dawniej kina Apollo i Rialto, dawny Bank Austro – Węgierski z 1901 roku, Hotel Pod Pocztą i budynek Izby Przemysłowo – Handlowej. Przekraczamy tor kolejowy do Żywca i znajdujemy się ... w Dawnych  Ogrodach Zamkowych –  w okresie kryzysu gospodarczego książęta Sułkowscy musieli pozbyć się tego terenu, który rozparcelowano i w latach 1934 -1939 zbudowano tu cały zespół domów modernistycznych, wśród nich Gmach Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego wzniesiono wkrótce po zakończeniu II wojny światowej. 
 
Idziemy wzdłuż rzeki Białej na Plac Fabryczny, gdzie znajdują się  zaniedbane, stare budynki manufaktur z połowy XIX wieku i dawna fabryka Jankowskiego, a następnie na Plac Smolki (dawny Plac Giełdowy), spod ulicy Stojałowskiego wypływa potok Niwka, a pod kamienicą radcy dworu Karola Burdy znajduje się ujście potoku Niper (jest on całkowicie przykryty, płynąc pod centrum miasta). Przy tym placu znajdował się Dom Cechowy Sukienników, rozebrany w roku 1914. Na jego miejscu stoi kamienica, w portalu której znajdują się godła cechowe i  herb miasta.  Ulicą Barlickiego (d. Kolejowa) idziemy przez Dolne Przedmieście. Po drodze ostatni dom drewniany – zajazd J. Prohazky, na rogu ul. 11 listopada, dalej secesyjne i eklektyczne kamienice, dawniej zamieszkałe przez zamożnych kupców żydowskich.
 
Pod Galerią Handlową SFERA kończymy nasz spacer po Bielsku. I był to nasz pierwszy ale nie ostatni spacer. Na kolejne zapraszamy w roku przyszłym, a zapowiadają się następne, równie wspaniałe spotkania z historią.
 
Tekst, na podstawie opracowania Janusza Gańczarczyka: Irena Skrzyżala
Foto: Irena Skrzyżala
 
 
1364