2012-02-24 - „JÓZEF BOŻEK, GENIALNY MECHANIK W 230 ROCZNICĘ URODZIN”

           To temat prelekcji na spotkaniu członków Koła MZC w Grodźcu, które odbyło się 24 lutego 2012 roku w sali Zespołu Szkolno Przedszkolnego. Ten utalentowany wynalazca, mechanik urodził się 28 lutego 1872 roku w Bierach, wiosce sąsiadującej z Grodźcem. W ruinach dawnego kościółka pod zamkiem w Grodźcu znajduje się tablica upamiętniająca miejsce i datę chrztu Józefa Bożka. Tablicę ufundował Michał Bożek obecny właściciel Zespołu Zamkowo Parkowego w Grodźcu. Tablicę wykonano w 2005 roku w 190 rocznicę pierwszych pokazów pojazdu parowego skonstruowanego przez Józefa Bożka, jakie odbyły się w 1815 roku w Pradze.

Pani Krystyna Pniewska, dyrektor szkoły i zarazem członek Zarządu, otwierając spotkanie przywitała przybyłych członków Koła, radnego z Bier p. Kalitę oraz p. mgr Halinę Szotek – historyk, wielokrotnie goszczoną przez Koło, prelegentkę na spotkaniach Koła.

            Pani Szotek bardzo ciekawie i wyczerpująco przedstawiła postać żyjącego w latach 1782-1835 Józefa Bożka. Ten genialny mechanik urodził się 28 lutego 1782 r. w Bierach pod nr 13, jako syn młynarza Mikołaja i Marianny z domu Duda.

Talenty wynalazcze u przyszłego mechanika ujawniły się bardzo wcześnie, jednak wśród bliskich nie znajdował zrozumienia. Pierwsze nauki pobierał zapewne w szkole parafialnej w Grodźcu. W 1799 roku dzięki pomocy ówczesnego wizytatora szkolnego ks. Leopolda Szersznika został przyjęty do gimnazjum filologicznego w Cieszynie, gdzie pogłębił swoje zainteresowania. Z zapałem konstruował różne mechanizmy. Ks. Szersznik widząc talenty ucznia zachęcał go do ćwiczeń w tym fachu, a także zaopatrzył w potrzebne narzędzia. Po ukończeniu gimnazjum w poszukiwaniu pracy i nauki wyruszył najpierw do Brna, gdzie w latach 1803 – 1805 studiował mechanikę i matematykę, a potem przeniósł się do o Pragi i był słuchaczem Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Praskiego. Tam w swoim warsztacie konstruował drewniane zegary wybijające kwadranse i godziny, w tym precyzyjny zegar dla instytutu astronomicznego.

W Pradze powstała też większość jego dzieł: automatyczny warsztat tkacki, protezy rąk i nóg dla licznych w tym czasie inwalidów wojennych. W 1815 roku skonstruował pierwszy na kontynencie europejskim powóz z napędem parowym, a w 1817 roku powstała łódź z silnikiem parowym.  Miał trudności ze znalezieniem sponsorów. Składały się na to zarówno niezrozumienie, jak i obawa przed konkurencją. Spodziewanych zysków nie przysporzył zorganizowany w Pradze pokaz łodzi parowej i wozu parowego. Imprezę przerwała burza, a pieniądze ze sprzedanych biletów zniknęły. Obciążony długami w przypływie rozpaczy, J. Bożek zniszczył swoje dzieła.

     Józef Bożek był niewątpliwie postacią tragiczną. Wyprzedzał swój czas talentem i genialnością. Poświęcił całe życie wynalazkom, których współcześni nie potrafili docenić. Zmarł, jako bankrut i człowiek nieszczęśliwy.

 O Józefie Bożku pisali: ks. Józef Londzin i Ks. Leopold Szersznik. Józef Bożek był bohaterem opowiadania „Czarodziej” Zofii Kossak, a także krótkiego opowiadania Gustawa Morcinka.

            Po prelekcji pani Szotek odbyła się dyskusja, w której głos zabrała pani Janina Gazda. Okazało się, że jej dziadek, pan Marian Malik, w 100 lat po narodzinach

 Józefa Bożka dzierżawił młyn, który wtedy był już własnością właściciela zamku w Grodźcu. Uruchomił tam tartak (młyn nie dotrwał do czasów obecnych). Tak jak Józef Bożek konstruował zegary i był wynalazcą. Skonstruowaną przez niego maszynę do gięcia mebli wykorzystywano w fabryce mebli w Jasienicy. Pracował w elektrowni w Bielsku i wprowadził tam parę udoskonaleń.

Następnie ks.Gerard Kurpas wyjaśnił wątpliwości związane z datą chrztu J. Bożka. Powiedział, że na tych terenach właśnie tak chrzczono dzieci w dniu narodzin. Dlatego data urodzin pokrywa się z datą chrztu dziecka. Wyraził także wątpliwość, co do imienia matki J. Bożka – Maria. Źródła łacińskie wskazują, że imię to powinno brzmieć – Marianna.

            Na zakończenie spotkania prezes Edward Cichy i wiceprezes p. Irena Skrzyżala podziękowali pani Halinie Szotek za kolejny ciekawy wykład i na pamiątkę spotkania wręczyli wiosenne kwiaty i książkę. Zapowiedziano również temat i termin kolejnego spotkania.


Oprac. Elżbieta Wiencek i Edward Cichy

 
1003