2012–05–17 PARK ZAMKOWY W GRODŹCU DAWNIE I DZIŚ

      Dzięki gościnności właściciela grodzieckiego zamku p. Michała Bożka, członkowie i sympatycy Koła MZC mogli spotkać się na kolejnej, ciekawej prelekcji. Tym razem na temat drzew, krzewów i innych roślin porastających niegdyś i dziś przyzamkowy park. Obecnie tereny do niego przylegające, noszą nazwę Zespołu Zamkowo – Parkowego w Grodźcu.

Spotkanie poprowadził prezes Koła p. Edward Cichy, prelekcję zaś wygłosiła p. Ewa Jama.Na początku spotkania właściciel zamku przekazał zebranym kilka ciekawostek na temat obecnego parku oraz poinformował o trwających na jego terenie pracach. Zapewnił, że głównym jego celem jest, zarówno ocalenie cennych egzemplarzy roślin, przede wszystkim wiekowych drzew, jak i przywrócenie parkowi, chociaż w części dawnej świetności. Wszystko to dzieje się pod czujnym okiem p. Ewy Jamy, inspektora w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Katowicach, Delegatura w Bielsku Białej. Pani Ewa Jama z racji urzędu zajmuje się ochrona roślin o charakterze historycznym, a także roślin unikatowych rosnących na terenach objętych ochroną konserwatorską

Oto niektóre fakty z prelekcji. W okresie międzywojennym ogólny obszar majątku w tym pola uprawne sady, stawy zajmowały 991 ha. W tym na zespół parkowy, ogród i stawy przypadało 18 ha.

 Park założony został na przełomie XVII w., a przebudowany w latach 1884 – 1887 przez Franciszka Strzygowskiego w stylu angielskim. Pierwsza mapa katastralna, na której zaznaczono park, oranżerię, ścieżki i ogród pochodzi z 1836 r.

Od strony północnej zamku rozciągały się tereny, na których uprawiano warzywa, róże oraz drzewa owocowe. Jako ciekawostkę p. E. Jama podała, że za czasów świetności zamku, a tym samym parku i ogrodu warzywnego, w sezonie pozyskiwano dziennie około 400 kg truskawek, a w sadzie było 500 drzew owocowych. Przedmiotem hodowli były między innymi również cenne gatunki róż. W szklarni rosły 2 krzewy róż, z których obcinano dziennie i wysyłano do odbiorców w Warszawie do 300 kwiatów. Nasiona i sadzonki sprowadzano z najlepszych firm, z Paryża i z Torunia.

Oranżeria i szklarnie zostały rozebrane w latach dziewięćdziesiątych. Zaprzestano też uprawy jarzyn.

Część południową stanowił park krajobrazowy, niegdyś był tu również niewielki staw. W parku rosły głównie dęby, lipy, wiązy, katalpy, dereń jadalny. Niektóre z nich zachowały się do dziś i są kilkusetletnimi pomnikami przyrody; dęby przed tarasem i szpaler dębów wzdłuż drogi.

W parku rośnie też wiele unikatowych roślin (runo), będących pod ochroną. Obecny właściciel zamku i parku p. M. Bożek, wspólnie z kustoszem p. M. Makowskim, nieustanie dbają o jego wygląd, pragnąc ocalić go dla przyszłych pokoleń.

Po skończonej prelekcji p. E. Jama zaprosiła wszystkich na spacer po parku wokół zamku. Uczestnicy mieli okazję podziwiać krzewy derenia, katalpę, okazałe pomnikowe dęby, czerwone kasztany i wiele innych drzew, i wiosenną roślinność. Na zaproszenie p. M. Bożka wszyscy uczestnicy tej mini wycieczki powrócili do zamku na przygotowany przez gospodarza poczęstunek. Uczestnicy spotkania wyrażają serdeczne podziękowania gospodarzowi zwiedzanych obiektów za udostępnienie zamku na spotkanie i parku do zwiedzania. Dziękują również p. Ewie Jama za ciekawą przyrodniczą prelekcję.

 

Oprac. Renata Moczała, zdjęcia Edward Cichy

 

 
1034